wszy

Wszawica głowy – już samo to wyrażenie powoduje odruch wymiotny. Jednak taka choroba przytrafia się często. Jest to choroba zakaźna, która przytrafia się szczególnie dzieciom. Niewiele osób jednak wie, że wszy żywią się właśnie ludzką krwią. No i charakteryzują się tym, że szybko rozmnażają się. Dlatego trzeba je rozpoznać jak najprędzej, aby jak najlepiej sobie z nimi radzić. Co więcej powinniśmy wiedzieć o wszawicy?

Czym jest wsza?

Wszyscy kiedyś słyszeliśmy wszach, jednak nie każdy wie, czym właściwie są te organizmy. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że są to pasożytujące owady. Szczególnie upodobały sobie owłosioną skórę, dlatego przebywają właśnie na głowie. Najchętniej bytują za uszami. Cechują się też tym, że ich pokarmem jest ludzka krew. Taki owad ma około czterech milimetrów długości. Gdy wsza jest najedzona, przybiera brązowy kolor. Z kolei gnidy to jaja wszy. Mają one beżowo perłową barwę i są trudno dostrzegalne we włosach, które mają jasny kolor. Po 10 dniach z gnidy wydobywają się larwy. Po dwóch tygodniach larwy są dojrzałe. Co ciekawe, bardzo szybko rozmnażają się. Wesz może w ciągu jednego dnia złożyć aż dziesięć jaj. Dlatego najlepiej jest szybko zauważyć gnidy, aby później nie zamieniły się one we wsze. Warto często obserwować skórę głowy dziecka i podjąć jak najszybciej zaradcze kroki.

Jak można zakazić się wszami?

wszyWszy u dzieci występują często z tego powodu, że dzieci są ruchliwe i mają kontakt z innymi dziećmi, na przykład w przedszkolu. Wszy przenoszą się z kolei z jednego człowieka na drugiego. Z tego powodu łatwo jest się zarazić wszami szczególnie latem podczas wakacji, kiedy dzieci wyjeżdżają na kolonie i dużo przebywają w swoim towarzystwie beztrosko się bawiąc. Kolejnym okresem dużej zachorowalności na wszy jest czas na przełomie jesieni i zimy. Dzieci często pożyczają sobie różne przedmioty, bawią się tymi samymi zabawkami. Na przykład na basenie pożyczają sobie szczotki do włosów czy grzebienie lub inne akcesoria. To samo podczas kolonii. Pożyczają sobie też na przykład gumki do włosów. W ten sposób bardzo łatwo jest zarazić się wszawicą. Często też na takich koloniach może dochodzić do pomyłek. Na przykład dzieci wezmą nie swój ręcznik. I już epidemia wszawicy gotowa. Dzieci wymieniają się także beztrosko szalikami lub czapkami albo apaszkami. Mogą też bawić się szalikiem w ciuciubabkę. Szczególnie duże skupiska dzieci są właśnie w czasie jesienno zimowym.

Jak rozpoznać wszy?

Przede wszystkim, gdy ma się dzieci, warto uzbroić się w wiedzę o tym, jak rozpoznać wszy. Na wszawicę dziecko narażone jest każdego dnia. Wystarczy że jedno dziecko w przedszkolu ma wszy, już szykuje się epidemia. Rozpoznanie to jednak podstawa. Szczególnie zatem powinniśmy być wyczuleni, gdy dziecko zaczyna się drapać po głowie. Towarzyszą temu zwykle czerwone małe kropki na skórze. U uczniów i dzieci przedszkolnych występują właśnie takie objawy. Z kolei u niemowląt, które nie potrafią jeszcze powiedzieć, że coś je swędzi, zaobserwować można rozdrażnienie. Takie niemowlę może też być płaczliwe.

Jak leczyć wszy?

Aby wytępić wszy, należy dokładnie czesać głowę malucha, usuwając zarówno wszy jak i gnidy. Przydatny jest też specjalny specyfik przeciwko wszom. Można go kupić oczywiście w aptece. Czy dziecko należy leczyć w domu? Jeśli ma więcej niż dwa lata i nie ma astmy lub alergii, to tak. Jeśli natomiast dziecko nie ma jeszcze dwóch lat i cierpi na alergię lub astmę, powinniśmy zaprowadzić je do lekarza pediatry lub dermatologa.

Trzeba też wiedzieć, że wszy tak naprawdę jako takie nie są groźne. Jednak trzeba wiedzieć, że podrażniona przez wszy skóra jest bardzo podatna na infekcje. Dlatego najlepiej się ich pozbyć. Istotne jest także, aby pozbyć się nie tylko samych wszy, ale i wszystkich ich siedlisk. Dlatego jeśli zaobserwujemy wszy u dziecka, należy wyprać pościel, na której śpi. Wyprać trzeba też ubrania dziecka, piżamkę oraz zabawki a także inne przedmioty, z którymi dziecko miało kontakt. Najlepiej jest wówczas zrobić gruntowny porządek nie tylko w pokoju dziecka, ale i w całym domu, bo przecież dziecko przebywa nie tylko w swoim pokoju. Wszędzie mogą być bowiem siedliska wesz. Zabawki, ręczniki, a także pościel i ubranka dziecka najlepiej jest wyprać w temperaturze powyżej 60 stopni. Z kolei przedmioty czy zabawki, których nie możesz wyprać, zamknij w foliowym worku na co najmniej dziesięć dni. Z kolei gumek, spinek i innych akcesoriów do włosów najlepiej jest się pozbyć, a jeśli nie chcesz się pozbywać, umyj je w ciepłej wodzie z mydłem.

Ważne jest też to, że jeśli zauważymy, że nasze dziecko ma wszawicę, należy o tym powiadomić opiekunów w przedszkolu oraz innych rodziców. Należy też obserwować, czy inni domownicy także zarazili się wszawicą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ